Dziś mimo trudności pogodowych przybywam do Was z nowym postem i stylizacją, z typowo kobiecą częścią garderoby, której zdecydowanie brakuje w mojej szafie a mianowicie - spódniczką, Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że nieszczególnie przepadam za spódnicami, a kolor różowy z pewnością nie jest moim ulubionym. Ale jak to mówią? Kobieta zmienną jest, co widać na załączonym obrazku. Do kupna spódniczki przekonała mnie po pierwsze cena, po drugie chęć spróbowania czegoś innego. Postanowiłam przełamać jej wyrazisty kolor czernią i bielą oraz nadać jej charakteru, żeby uniknąć cukierkowatego efektu, o co w przypadku blond włosów nie trudno. Mam nadzieję, że mój ''eksperyment'' przypadnie Wam do gustu:)
bluzka - H&M (29 zł)
spódniczka - Reserved% (39 zł)